Zdjęcia z Kioto, wiosna 2006

Po kliknięciu na zdjęcie wyświetli się jego większa wersja. English version / wersja angielska, główna strona o moim życiu w Japonii

Moim przewodnikiem po Kioto był Masamitsu Kaneko, którego można zobaczyć na niektórych zdjęciach (14 i 57). Jest on także autorem niektórych fotografii (numery 28, 42, 51 i 68, oznaczone „(MK)”).

Fot. 1 Fot. 2

Pojechaliśmy do Kioto na konferencję the International Meeting for Future of Electron Devices, Kansai. Najbardziej oryginalnym wykładowcą był z pewnością profesor Masahiko Tsukamoto (Fot. 1), który popularyzuje komputer w ubraniu (ang. wearable computing - trudno to przetłumaczyć na polski, chodzi o to, by komputer i jego oprzyrządowanie mieć zawsze przy sobie czy raczej na sobie - jak ubranie). Obrady konferencyjne miały miejsce w sali pod wieżą zegarową Uniwersytetu Kioto (Fot. 2).

Fot. 3 Fot. 4 Fot. 5 Fot. 6 Fot. 7 Fot. 8 Fot. 9 Fot. 10 Fot. 11 Fot. 12 Fot. 13 Fot. 14 Fot. 15 Fot. 16 Fot. 17 Fot. 18 Fot. 19 Fot. 20 Fot. 21 Fot. 22 Fot. 23 Fot. 24 Fot. 25 Fot. 26 Fot. 27 Fot. 28 (MK)

Po obradach drugiego dnia konferencji, wybraliśmy się do świątyni Ginkaku-ji idąc wzdłuż ulicy Filozofów (Imadegawa Street). Niestety, gdy dotarliśmy na miejsce, świątynię właśnie zamykano (Fot. 6). Poszliśmy więc dalej wzdłuż rzeki podziwiając piękno kwitnących drzew, zwierzęta i budowle.

Fot. 28 Fot. 29 Fot. 30 Fot. 31

Otoczenie naszego hotelu „Heian no Mori Kyoto” (Fot. 30): anglikańsko-episkopalny kościół św. Maryi (Fot. 28), świątynia (Fot. 29).

Fot. 32 Fot. 33 Fot. 34 Fot. 35 Fot. 36 Fot. 37 Fot. 38 Fot. 39 Fot. 40

Wieczorem po zakończeniu konferencji wybraliśmy się do centrum Kioto.

Fot. 41 Fot. 42 (MK) Fot. 43 Fot. 44 Fot. 45 Fot. 46 Fot. 47 Fot. 48 Fot. 49

Jeden dzień po konferencji przeznaczony był na zwiedzanie. Na początku odwiedziliśmy świątynię Ginkaku-ji, której nie udało nam się zwiedzić 2 dni wcześniej. Swiątynia jest w środku tzw. ogrodu zen.

Fot. 50

Następnie pojechaliśmy taksówką na dworzec kolejowy, gdzie zostawiliśmy nasze bagaże. Obok dworca można zobaczyć wieżę.

Fot. 51 (MK) Fot. 52 Fot. 53 Fot. 54 Fot. 55 Fot. 56 Fot. 57 Fot. 58 Fot. 59

Następnym punktem na naszej trasie był zamek Nijo-jo otoczony przepięknym ogrodem. W zamku nie można robić zdjęć, kilka można zobaczyć na stronie www.city.kyoto.jp/bunshi/nijojo/ninomaru.html. Specyficzną cechą zamku jest skrzypiąca podłoga, która dzięki tej własności zapobiegać miała zamachom na szogunów, którzy mieszkali w Nijo-jo.

Fot. 60 Fot. 61 Fot. 62 Fot. 63 Fot. 64 Fot. 65 Fot. 66 Fot. 67 Fot. 68 (MK)

Naszą wędrówkę zakończyliśmy w świątyni Kiyomizu-dera.


główna strona o moim życiu w Japonii.
ostatnia modyfikacja: 2006-05-17