Nowy Rok 2007 w Sapporo

Po kliknięciu na zdjęcie wyświetli się jego większa wersja. English version / wersja angielska, główna strona o moim życiu w Japonii

Choć na Boże Narodzenie 2006 poleciałem do Polski, jak w roku 2005, to jednak przełom 2006/2007 spędziłem w Sapporo.

Szopki w kościele blisko mojego mieszkania (fot. 1-2), w katedrze (fot. 3) i w moim mieszkaniu (fot. 5).

Fot. 1 Fot. 2 Fot. 3 Fot. 4 Fot. 5

W sylwestrową noc przed małym chramem shinto (Sapporo Suwa Shrine) blisko mojego mieszkania. Tłum gęstniał, gdy zbliżała się północ. Równo o północy w chramie pojawił się człowiek, który zaczął bębnić, a ludzie zaczęli wrzucać pieniądze do skarbiny, potrząsać sznurami połączonymi z dzwonkami, klaskać w dłonie i kłaniać się (to tradycyjny sposób modlitwy w chramach shinto). Po modlitwie ruszyły zakupy noworocznych ozdób i wróżb (omikuji). Kartki z niepomyślnymi wróżbami wiąże się na przygotowanych sznurkach (fot. 13).

Fot. 6 Fot. 7 Fot. 8 Fot. 9 Fot. 10 Fot. 11 Fot. 12 Fot. 13

Dekoracje noworoczne na japońskich domach (fot. 14-16). W moim domu przy okienku dozorcy wystawiono figurkę świni (fot. 17), bo rok 2007 w chińskim zodiaku (stosowanym również w Japonii) to właśnie rok świni.

Fot. 14 Fot. 15 Fot. 16 Fot. 17

3 stycznia wybrałem się do wielkiego chramu w parku Maruyama (Hokkaido Jingu). Ceremonie podobne jak w małym chramie, ale oczywiście wszystko większe, więcej ludzi i straganów. Po noworocznych modlitwach można coś zjeść i kupić darumę (fot. 29) na szczęście.

Fot. 18 Fot. 19 Fot. 20 Fot. 21 Fot. 22 Fot. 23 Fot. 24 Fot. 25 Fot. 26 Fot. 27 Fot. 28 Fot. 29
główna strona o moim życiu w Japonii
ostatnia modyfikacja: 2007-03-18