Moimi przewodnikami po Tokio byli Alberto Basile z Włoch i Junji Kotani z Japonii. Widać ich na niektórych zdjęciach.
Okolice Musashi Institute of Technology, gdzie odbywała się 53. Wiosenna Konferencja Japońskiego Towarzystwa Fizyki Stosowanej, w której brałem udział. W Sapporo jeszcze leży śnieg, a w Tokio zaczynają już kwitnąć wiśnie. Na 3. zdjęciu widać krzaki nieco podobne do wrzosu (powiększenie na zdjęciu 4). Na zdjęciu 5 budynek, w którym miała miejsce sesja plakatowa oraz posiłki.
Shibuya - zatłoczona dzielnica wieczorem i nocą pełna młodych Japończyków i obcokrajowców.
Nasze miejsce noclegowe - tradycyjny japoński hotel tzw. ryokan o nazwie Kangetsu.
Świątynia shinto (chram) z epoki Meiji. Baryłki na sake (fot. 11). Obrzęd obmycia rąk i ust (fot. 15-17). Karteczki z modlitwami błagalnymi i dziękczynnymi (fot. 18). Mogliśmy obserwować część ceremonii ślubnej (fot. 20).
Budynek Urzędu Metropolitalnego Tokio i jego okolice w dzielnicy Shinjuku.
Parę widoków z okien na 45. piętrze. Jeśli jest dobra widoczność, na horyzoncie można zobaczyć górę Fuji (fot. 28), co nam niestety nie było dane.
Spod stacji „Tokio” z 1914 roku (fot. 29) wyruszyliśmy w kierunku cesarskich ogrodów. Na zdjęciu 31 widać, że Tokio wciąż się rozwija i buduje...
Cesarskie ogrody. Na zdjęciu 37 w oddali budynek japońskiego parlamentu (ze szpiczastym dachem).