23 sierpnia 2006 roku przylecieli odwiedzić mnie rodzice. W Sapporo byliśmy m. in. w parku Nakajima (fot. 1) i na górze Moiwa (fot. 2-6), skąd widać halę sportową Sapporo Dome (fot. 3) i okolice dworca kolejowego z wysokimi budynkami (fot. 4).
W sobotę 26 sierpnia pojechaliśmy na wycieczkę autobusową do Furano i Biei. Zobaczyliśmy lawendowe pola i kupiliśmy pachnące lawendą prezenty. Uczestnikami wycieczki oprócz nas byli Chińczycy (pani przewodnik - pierwsza z lewej na fot. 17 - mówiła po chińsku, można też było posłuchać nagranych po angielsku komentarzy).
W niedzielę 27 sierpnia spotkaliśmy się w kościele z panią Yuko, z którą spędziliśmy potem popołudnie. Na fot. 20 mama przy kimonach, na które można wydać całą pensję (a bywają i droższe).
Swoje urodziny (29 sierpnia) mama spędziła w Kioto. Wieczorem po przylocie przeszliśmy uliczkami Kioto: byliśmy w okolicach urzędu miejskiego (fot. 24) i głównej rzeki - Kamo (fot. 31-32), zwiedziliśmy też mały chram (fot. 33-37).
Mieszkaliśmy w hotelu japońskich linii lotniczych (ANA Hotel Kyoto, fot. 39-41) naprzeciw Nijo-jo, którego niestety nie zwiedziliśmy, bo we wtorki jest zamknięte. Obsługa hotelu, wnętrze (fot. 39), jak i bezpośrednie otoczenie hotelu (fot. 40-41) sprawiają duże wrażenie.
Kolejnego dnia zwiedziliśmy świątynię Kiyomizu.
Po powrocie w okolice dworca kolejowego wjechaliśmy na wieżę, która stoi naprzeciw niego (fot. 52). Przed wyjazdem na lotnisko Osaka Kansai podziwialiśmy od środka nowoczesną konstrukcję dworca.
W środę 30 sierpnia byliśmy na polonijnym obiedzie, na którym zebrała się rekordowa liczba osób - byli m. in. historycy z Instytutu Pamięci Narodowej (dwaj siedzący po lewej panowie), którzy przyjechali do Japonii z wykładami.
Pobyt w Japonii rodzice zakończyli w Kawasaki, gdzie odwiedziliśmy polskiego księdza Edwarda Brzostowskiego, który mieszka przy kościele Asada. We wnętrzu kościoła można zobaczyć kilka ikon (np. Trójcę Świętą Rublowa - fot. 61), na fot. 62 fragment z Ewangelii według świętego Jana (J 3,16) po japońsku.
Wczesnym rankiem w poniedziałek 4 września 2006 roku wyruszyliśmy z Kawasaki na lotnisko Tokio Narita, skąd rodzice odlecieli do Polski.