Marcin Miczek
referat na zebraniu studenckiego Naukowego Koła Fizyków (17 maja 2000 roku)
Na początku może wyjaśnię, skąd wziął się temat tego referatu. Podczas pewnego lata przeczytałem fragmenty kilku książek Ericha von Dänikena. Tezy tego szwajcarskiego twórcy są chwytliwe (twierdzi on, że kosmici wielokrotnie nawiedzali Ziemię w starożytności, a nawet, że stworzyli lub mocno zmodyfikowali genetycznie gatunek ludzki), choć w jego argumentacji dostrzegłem kilka luk i śmiesznych błędów.
Książki Dänikena i innych pseudouczonych wychodzą w wielkich nakładach, głoszą chwytliwe i dość proste teorie sformułowane w języku naśladującym język naukowy. Ostatnio zauważyłem jednak, że pojawiło się kilka pozycji sceptycznie odnoszących się do pseudonaukowych rewelacji - w tym książki Martina Gardnera i znanego iluzjonisty Jamesa Randiego zajmującego się demaskowaniem osób twierdzących, że posiadają zdolności paranormalne (ufundował on nagrodę w wysokości 10 000 dolarów i gwarantuje, że wypłaci ją każdemu, kto w kontrolowanych warunkach pokaże mu coś naprawdę niezwykłego - a że iluzjonistę niełatwo nabrać, nagroda pozostaje nietknięta). Myślę, że warto promować tę literaturę. Oto kilka pozycji, które posiadam w swojej biblioteczce:
W Internecie można znaleźć wiele stron popierających Dänikena, stron polskich sceptyków jest niewiele np. „Biuletyn Sceptyczny” Adama Pietrasiewicza: http://www.biuletynsceptyczny.z.pl/ czy strona domowa fizyka Przemysława Kiszkowskiego - badacza radiestezji: http://main.amu.edu.pl/~pkisz/
Większość mojego referatu jest oparta na książce prof. Janusza Gila pt. „Cytując Dänikena” - została ona wydana przez Wydawnictwo Fundacji Rozwoju Centrum Astronomii (cena razem z wysyłką wynosi 10 zł) - książkę można zamawiać pocztą elektroniczną: zca@astro.ca.wsp.zgora.pl. Warto też odwiedzić strony internetowe astro.ca.wsp.zgora.pl/humor oraz www.latarnik.pl, gdzie można poszukać i znaleźć recenzję książki (niestety linki się już zdezaktualizowały).
Prof. J. Gil analizuje poglądy Dänikena z punktu widzenia fizyki, astronomii, astrofizyki, matematyki. Wskazuje też na psychologiczne przyczyny popularności tego pisarza. Po wstępie autor omawia fenomen UFO oraz fenomen Dänikena (mamy tu takie tematy jak piramidy egipskie, zdolności Majów, tajemnica Dogonów, Stonehenge, rzekome opisy UFO w Biblii). W rozdziale III autor opisuje zasady obowiązujące w teoriach naukowych, w IV - opowiada krótko o historii wszechświata, w V - o poszukiwaniu sygnałów radiowych wysyłanych przez istoty inteligentne.
Końcowym wnioskiem autora jest stwierdzenie, że hipoteza Dänikena, jakoby w przeszłości Ziemia była odwiedzana przez kosmitów, jest z punktu widzenia praw fizyki nieprawdopodobna a przy braku dowodów na jej poparcie powinna zostać odrzucona.
Kilka fragmentów książki, które chciałbym omówić:
Aby szybko przebyć wielkie międzygwiezdne odległości, trzeba poruszać się z prędkościami zbliżonymi do prędkości światła c, co wiąże się z problemem relatywistycznego wzrostu masy i powoduje, że na 1 kg masy statku trzeba zabrać 50 ton idealnego paliwa (mieszanki równych ilości materii i antymaterii). Błędne są zatem argumenty Dänikena, jakoby takie podróże nie stanowiły żadnego problemu, gdy stosuje się silniki fotonowe. Ponadto Däniken twierdzi, że czas staje w takich statkach w miejscu, co jest błędną interpretacją teorii względności. Prof. Gil dochodzi do wniosku, że podróże międzygwiezdne z powodów energetycznych i biologicznych są wręcz niemożliwe.
Däniken pisze, że stosunek obwodu postawy piramidy Cheopsa do podwojonej wysokości wyraża dość dokładnie liczbę pi. Niestety znajomość rozmiarów z dokładnością do 1 cm daje pi z dokładnością do 0.0002 (3 miejsca znaczące), zaś bardziej prawdopodobna dokładność 10 cm (zwróćmy uwagę na erozję piramidy) - dokładność owego stosunku do 0.01, co nie jest wynikiem imponującym (jak na zaawansowanych technologicznie kosmitów).
Jego podejście najlepiej widać na przykładzie żądań w stosunku do archeologii. Oto cytat z samego Dänikena: ... Zgodziłbym się ze wszystkimi rezultatami jej badań, gdyby zaakceptowała fakt, że kiedyś w życiu naszych przodków musiało dojść do odwiedzin istot pozaziemskich! Nawet jeżeli nie dokopano się jeszcze do żadnego namacalnego świadectwa takiego zdarzenia! A kto będzie twierdził, że muszą być wykopane z ziemi?! Gdyby tylko archeolodzy znaleźli w swoim gmachu myślowym miejsce na taką możliwość, nie dochodziłoby między nami do najmniejszych konfrontacji. Nie umniejszyłoby to w niczym wartości ich pracy, gdyby zdobyli się na taką
(cytat z 67 strony książki J. Gila i jednocześnie cytat z książki E. von Dänikena pt. „W krzyżowym ogniu pytań”). Cóż tu dużo pisać: nauka przyjmie tezę Dänikena o kosmitach w ostateczności, gdy zabraknie bardziej naturalnych i prawdopodobnych wyjaśnień, zaś dla Dänikena odwiedziny kosmitów są rzeczą oczywistą, na co wszędzie widzi dowody.wspaniałomyślność
!
Książka prof. Janusza Gila jest z pewnością warta przeczytania. Jednakże dla w miarę pełnego jej omówienia wskażę też kilka jej słabości (oczywiście są to tylko moje subiektywne spostrzeżenia, część z tych „słabości” wynika z popularnego charakteru opracowania):